Nadmierny wysiłek fizyczny powoduje zaburzenia płodności

2016-07-05 15:36 Materiały prasowe

Jesteś fit maniaczką i ćwiczysz codziennie? Taki tryb życia sprawia, że twoje szanse na ciążę maleją. Dbasz o siebie, żyjesz aktywnie, a mimo to nie możesz zajść w ciążę? Winna może być zbyt duża dawka aktywności fizycznej i częsty jej skutek, czyli niedowaga. Coraz więcej badań potwierdza, że jeśli codziennie spędzasz czas na siłowni lub regularnie biegasz maratony, możesz mieć problem z poczęciem.

Im więcej godzin na siłowni, tym większe problemy z płodnością

Uprawianie sportu ma dobroczynny wpływ na zdrowie, samopoczucie oraz figurę. Uprawiając jednak sport w nadmiarze ryzykujemy nie tylko kontuzją czy wycieńczeniem, ale i… spadkiem płodności.

Badania przeprowadzone m.in. na norweskim University of Science and Technology potwierdzają, że przy nadmiernej aktywności fizycznej szanse na macierzyństwo są 3 razy niższe. Jest to szczególnie istotna kwestia dla par, które od wielu lat bezskutecznie starają się o dziecko.

Obniżeniu poziomu płodności winne są zbyt forsowne ćwiczenia, które wyzwalają niekorzystne dla płodności procesy. Widać to doskonale na przykładzie kobiet wyczynowo uprawiających sport, które mają problem z zajściem w ciążę. Dlaczego tak się dzieje?

- Wszelkie skrajności w przypadku aktywności fizycznej – czyli np. bardzo intensywne treningi - mają negatywny wpływ na kobiecą płodność. Po pierwsze, wzmożony i długotrwały wysiłek zaburza delikatną równowagę hormonalną i rytm cyklu kobiety, którego regularność jest kluczowa dla zapłodnienia. Im mniej regularny cykl ma więc kobieta – tym mniejsze szanse na zajście w ciążę. Nie mówiąc już o zaniku owulacji, który może mieć miejsce po latach intensywnych treningów. Wynikający z tego niedobór estrogenów nie tylko uniemożliwia zajście w ciążę, ale może skutkować poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi, takimi jak osteoporoza czy nawet zawał serca – wyjaśnia dr n. med. Dariusz Mercik z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach.

Co ciekawe, nawet bieganie rekreacyjne może być potencjalnie ryzykowne. Już dystans 19-30 kilometrów na tydzień wystarczy, aby u kobiety mogło dojść do pogorszenia rozwoju pęcherzyków jajnikowych, spadku produkcji estrogenów i progesteronu oraz braku owulacji.

Ciało bez grama tłuszczu i głodówka? Mniejsze szanse na macierzyństwo

Zbyt ekstremalne podejście do ćwiczeń może też skutkować kolejnym problemem - niedowagą. Częste problemy z zajściem w ciążę dotyczą m.in. biegaczek długodystansowych, tancerek baletowych czy kobiet uprawiających gimnastykę artystyczną, które mają niedobór tkanki tłuszczowej i restrykcyjną dietę. Niewystarczające uzupełnianie rezerw energetycznych wprowadza cały organizm w stan „głodu”. Mózg odbiera to jako niekorzystny moment na ciążę i wprowadza układ rozrodczy w stan uśpienia.

– Same ćwiczenia nie powodują bezpłodności, to najczęściej wypadkowa wielu czynników: genetyki, niedoborów kalorycznych, wycieńczenia powysiłkowego oraz niedowagi. Wszelkie anomalie tzw. BMI (wskaźnika masy ciała) będą skutkować kłopotami z zajściem w ciążę – dodaje ekspert.

Polecany artykuł:

Ponadto badania wykazały, że ponad 4 godziny intensywnych ćwiczeń aerobowych w tygodniu może zmniejszyć szansę zajścia w ciążę u kobiet poddanych zapłodnieniu in vitro. Także w trakcie leczenia bezpłodności najlepiej unikać intensywnego wysiłku fizycznego, ponieważ wpływa on negatywnie na pracę jajników, które mogą być powiększone poprzez przyjmowanie leków stosowanych w terapii.

Podobnie sprawa wygląda u mężczyzn, u których zbyt intensywne treningi zaburzają produkcję plemników. Jedno z badań potwierdziło, że kolarze, którzy pokonywali ponad 290 km tygodniowo mieli nietypowo ukształtowane plemniki, zaś przetarcia od siodełka i przegrzewanie jąder obniżały męską płodność.

Zdaniem eksperta
dr n. med. Dariusz Mercik z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach

Kobieta przesadzająca z aktywnością fizyczną, może być zaskoczona swoimi problemami z zajściem w ciążę, nawet po kilku latach. Wiele kobiet nie jest świadomych tej korelacji, bo przecież ogólnie obowiązujący trend jest taki, że sport to zdrowie. Owszem, ale w umiarze.

Umiarkowana aktywność fizyczna sprzyja płodności

Z drugiej strony, także inna skrajność, czyli całkowity brak ruchu i wyłącznie stacjonarny tryb życia źle wróży przyszłemu macierzyństwu. Najlepszą opcją jest w tym przypadku umiarkowana aktywność. Jedno z zagranicznych badań opublikowanych na łamach Obstetrics & Gynecology podaje, że u kobiet, które ćwiczą minimum 30 lub więcej minut na dobę, ryzyko niepłodności z powodu zaburzeń owulacji było mniejsze.

Systematyczne ćwiczenia regulują pracę układu rozrodczego poprzez stymulowanie gruczołów wydzielania wewnętrznego do produkcji hormonów odpowiedzialnych za wzrost komórki jajowej. Odpowiednia dawka ruchu usprawnia też metabolizm i poprawia przepływ krwi do macicy i jajników, co z kolei stymuluje produkcję komórek jajowych, pomaga utrzymać prawidłową wagę ciała i zmniejszyć stres, niekorzystny dla płodności. Wszystkie te czynniki mają pozytywny wpływ na układ rozrodczy i przygotowują organizm do ciąży.

Ironmana i maraton zamień na sesję jogi lub fitness

W takim razie, jaka porcja aktywności fizycznej ułatwi zajście w ciążę?

– Z medycznego punktu widzenia, dla osób o stabilnej wadze, optymalne są treningi umiarkowane, maksymalnie 1 godzina 3-4 razy w tygodniu lub 5 razy w tygodniu po ok. 30 minut. Taka porcja ruchu działa wręcz korzystnie na układ rozrodczy. Warto też wybierać te rodzaje aktywności czy dyscypliny, które nie obciążają organizmu. Zamiast codziennych treningów crossfitu, triathlonu czy wielu godzin spędzanych na bieżni, wybierzmy te mniej wymagające: spacery, fitness, jogę, pływanie czy jazdę na rowerze – doradza doktor Dariusz Mercik.

Wszystkie kobiety planujące staranie się o dziecko powinny przed regularnymi treningami skonsultować się z lekarzem. Specjalista oceni ich stan pod kątem planowania macierzyństwa: m.in. rezerwy jajnikowej, anatomii narządu rodnego, regularności cykli oraz jakość nasienia partnera. Wtedy dopiero może się okazać, że za problemami z zajściem w ciążę stoją zbyt częste treningi, które są dobre dla figury, ale nie dla kobiecej płodności.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE