Spychowo - w lesie i nad wodą

2007-05-25 3:35 Natalia Dobrzańska

Aktywny wypoczynek wśród pięknej przyrody, bogata oferta turystyczna, cennik na każdą kieszeń, korzystna lokalizacja - jeśli takimi kryteriami kierujemy się przy wyborze miejsca na weekendowy wypad czy dłuższy urlop, nasze oczekiwania z pewnością spełni Spychowo na Mazurach.

Spychowo to przede wszystkim raj dla wodniaków, gdyż znajduje się na trasie słynnego spływu kajakowego rzeką Krutynią, która na tym odcinku zwana jest Spychowską Strugą. Stanica Wodna PTTK nad jeziorem Spychowskim, oprócz noclegów w domkach oraz wyżywienia, proponuje zorganizowane wycieczki, np. spływ kajakami do pobliskiego Zgonu, a powrót rowerami lub zaprzęgiem konnym. Możemy również wypożyczyć sprzęt wodny lub rower i sami ruszyć na wyprawę. Niepowtarzalną atmosferę zapewnia tawerna „U Sławoja”, przerobiona ze starej stodoły chata, wyposażona w ręcznie wykonane, drewniane meble. Tu smacznie zjemy, a wieczorem posłuchamy koncertu szant. Przy tawernie, tuż przy rzece, znajduje się ogrodzone pole namiotowe.

A może do lasu?

Kto od wody woli las, również będzie oczarowany Spychowem. Okoliczne lasy zachwycają bogactwem przyrody, a Nadleśnictwo Spychowo dodatkowo wspiera rozwój edukacji przyrodniczej. Warto wybrać się na spacer ścieżką przyrodniczą, wiodącą wokół malowniczego leśnego jeziorka Cichego, lub na zorganizowaną wycieczkę pod przewodnictwem leśnika, podczas której nauczymy się rozpoznawać głosy ptaków oraz poznamy wiele gatunków roślin.
Do lasu można również wybrać się konno, bryczką lub w siodle. Do najbardziej wymagających turystów skierowana jest oferta luksusowego pensjonatu Kipnick, który nawiązuje do tradycyjnej architektury mazurskiej. Ciekawy, tradycyjny wystrój i dobre jadło zapewnia również restauracja w centrum Spychowa, Karczma Mazurska. Smaczną kuchnię i miłą atmosferę oferuje także położony na skraju lasu pensjonat „Leśny Zakątek”. W okolicy nie brakuje również domków letniskowych i kwater do wynajęcia.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
Helena
|

firma kant i oszust pracowalam tam i od 2 lat nie moge sie doprosic oswoje zarobione pieniadze szef nieuchwytny gbur a ta biala to kompletnie wal

Lisiczka:)
|

Podpisuję się do dwóch ostatnich komentarzy. Szef naprawdę jest OK. Jak widać Donatan nie błyszczy inteligencją. PTTK Obozu Pracy w niczym nie przypomina. Atmosfera była super,a ludzie z którymi pracowałam są naprawdę wspaniali. Kuchnia wyśmienita, na obsługę nie można powiedzieć złego słowa. Przez te parę miesięcy bardzo zżyłam się z pracownikami. Mam nadzieję że w tym sezonie znowu będziemy tworzyć tak zgrany zespół jak w poprzednim. :-)

Obecni pracownicy.
|

Pracujemy razem z mężem od początku sezonu, do chwili obecnej i nigdy nie zgodzimy się z tym oszczerstwem jakie napisał Pan Donatan. Nigdy w życiu nie było tu obozu pracy wręcz przeciwnie z tak tolerancyjnym i wspaniałym szefem nie zdarzyło nam się pracować przez 25 lat. Jest bardzo mądrym, wyrozumiałym i tolerancyjnym człowiekiem, co potwierdzi każdy z pracowników którzy do tej pory tu pracują. Nie zdarzyło nam się, ani innym pracownikom żebyśmy nie dostali wynagrodzenia za pracę. Życzymy Panu Donatanowi z całego serca żeby za te oszczerstwa i kłamstwa dostał się do prawdziwego obozu pracy i proszę się nie przejmować bo PTTK ma się dobrze i nie upadnie z wielkim hukiem.

kelnerka
|

Nie zgodzę się z treścią komentarza! Ośrodet PTTK Stanica Wodna jest miejscem godnym polecenia. Pracodawca jest dobrym i przedewszystkim wypłacalnym człowiekiem. Nigdy nie zostałam wykorzystana przez tego człowieka i ten ośrodek nie jest obozem pracy tak jak uważa osoba, która tak go oczernia a pracuję tu od samego początku. Szkoda mi Pana i tego co Pan tu napisał, ale niestety Pan nie napisał prawdy.

Donatan
|

Odnośnie komentarza poniżej:
Prawdą jet że PTTK jest otwarty, ale nie polecam nikomu, a szczególnie osobom które chciały by podjąć pracę w tym ośrodku. Pracowałem tam trochę i wierzcie mi, w życiu nie spotkałem się z tak podłym pracodawcą. Nie liczy się on z człowiekiem, wykorzystuje pracowników do bólu i co najgorsze....nie wypłaca im ciężko wypracowanej kasy, tzw. "wypłaty". Istny obóz pracy. Na pewno nie jedna osoba pracująca w tym zakładzie zgodzi się ze mną.
Mam nadzieję że PTTK padnie z wielkim hukiem.

Milaa
|

Od czerwca tego roku PTTK w Spychowie znowu jest otwarty, i warto odwiedzić to miejsce ponownie. Jest wiele pozytywnych zmian.:) Pozdrawiam.

janek
|

potwierdzam wyjatkowosc turystyczno-gastronomiczna-tylko ten pttk jest od dawna zamkniety...