Kwas D-asparaginowy (DAA) - działanie, dawkowanie, skutki uboczne

2019-01-11 13:54 Agata Dąbrowska, trener personalny, instruktor fitness, dietetyk

Kwas D-asparaginowy (DAA) reklamowany jest jako booster testosteronu dla mężczyzn, którzy chcieliby zwiększyć masę mięśniową. DAA może powodować jednak dużo skutków ubocznych, zwłaszcza jeśli stosowany jest przez młodych mężczyzn, których gospodarka hormonalna nie jest jeszcze w pełni ukształtowana. Co więcej, badania naukowe nie dowodzą jednoznacznie, że kwas D-asparaginowy wpływa na produkcję testosteronu u osób trenujących siłowo, nie wynika z nich też, aby DAA zwiększało masę mięśniową.

DAA, czyli kwas D-asparaginowy – magiczny booster testosteronu, a może kolejny świetnie rozreklamowany suplement, który nie daje lepszych efektów niż naturalne, ziołowe specyfiki? Jakie ma skutki uboczne? Kiedy warto sięgnąć po kwas D-asparaginowy, a kiedy może okazać się bezużyteczny? Na wszystkie te pytania znajdziesz odpowiedź w poniższym artykule.

Co to jest kwas D-asparaginowy (DAA)

DAA, czyli kwas D-asparaginowy, to organiczny związek chemiczny należący do endogennych aminokwasów o charakterze kwasowym, który skręca płaszczyznę światła spolaryzowanego w prawą stronę - stąd litera D przed nazwą kwasu. Swoją nazwę zawdzięcza temu, iż po raz pierwszy został wyizolowany ze szparagów. DAA powstaje w organizmie na skutek konwersji kwasu L-asparaginowego, który skręca płaszczyznę światła spolaryzowanego w lewą stronę. Jest to niezwykle ważny aminokwas, który naturalnie występuje w przysadce mózgowej, podwzgórzu i jądrach.

Lewoskrętna forma DAA dostaje się do ustroju wraz z żywnością zawierającą związki białkowe. Jednak ze względu na małą ilość kwasu D-asparaginowego w pożywieniu, konieczne jest spożywanie większej ilości mięsa, aby odczuć jego działanie. Dlatego też nauka zaproponowała rozwiązanie w postaci suplementów diety opartych na czystym kwasie D-asparaginowym.

Czytaj też: Odżywki białkowe - rodzaje, wpływ na zdrowie i odchudzanie, ranking skuteczności

Działanie kwasu D-asparaginowego (DAA). DAA a testosteron

Na wielu stronach internetowych z odżywkami znajdziemy informację, że kwas D-asparaginowy przede wszystkim znacznie pobudza produkcję testosteronu i podwyższa jego poziom do maksimum biologicznego. Ile prawdy jest w tym stwierdzeniu?

Kwas D-asparaginowy występujący naturalnie w organizmie odgrywa kluczową rolę w produkcji plemników i hormonów płciowych. Jest silnym stymulatorem seksualnym, podnosi libido, poprawia jakość erekcji, wytrysku, wzmacnia doznania podczas orgazmu oraz przedłuża czas trwania stosunku. Brzmi jak magiczny eliksir stworzony dla każdego mężczyzny? Dla wielu osób na pewno tak.

Prawidłowy poziom testosteronu w męskim organizmie jest niezwykle ważnym wskaźnikiem poziomu zdrowia. Poziom testosteronu warunkuje nie tylko przedłużanie gatunku, ale przede wszystkim ogólne samopoczucie, jakość snu, koncentrację oraz pewność siebie.

Dziś społeczeństwo żyje w ciągłym biegu, ludzie często popadają w pracoholizm, aby uzyskać lepsze stanowisko, większe zarobki, a tym samym wyższy status społeczny. Przez to stres jest nieodzownym elementem życia każdego z nas. Dodatkowo moda na bycie „fit” wymaga od nas dużej dyscypliny związanej z regularnym wykonywaniem treningów, które niekiedy są bardzo intensywne.

Brak czasu, oraz stres przyczyniają się do notorycznego niewysypiania się i bezsenności. Wszystkie te czynniki powodują zaburzenia naturalnego poziomu testosteronu. Ale czy suplementacja kwasem D-asparaginowym naprawdę daje takie efekty?

Ważne

Skutki uboczne kwasu D-asparaginowego (DAA)

Suplementacja kwasem D-asparaginowym wiąże się z ingerencją w gospodarkę hormonalną - z tego względu młodzi mężczyźni powinni wstrzymać się z jego stosowaniem, gdyż zbyt wczesna ingerencja w hormony może prowadzić do nieodwracalnych zmian. Stosowanie DAA może m.in. wpłynąć na zwiększenie stężenia żeńskich hormonów, których nadmiar zaburza działanie męskiego organizmu.

Przyjmowanie DAA może ponadto powodować pogorszenie ogólnego samopoczucia, bóle głowy, problemy ze snem oraz pogorszenie koncentracji.

Badania nad skutecznością kwasu D-asparaginowego (DAA)

Preparaty mające rzekomo podnosić w naturalny sposób poziom testosteronu nie cieszą się zbyt dobrą sławą. Z jednej strony marketing przedstawia roślinne preparaty jako alternatywę dla sterydów, a z drugiej działanie tych preparatów jest zwykle słabo odczuwalne, niekiedy powoduje tylko poprawę libido. Czy DAA faktycznie wpływa na produkcję androgenów w takim stopniu, by przyspieszyć rozwój masy i siły mięśniowej?

Badania potwierdzające skuteczność kwasu D-asparaginowego (DAA)

Działanie kwasu D-asparaginowego jest bardzo kontrowersyjne. Źródła, które dowodzą, że DAA zwiększa poziom testosteronu w organizmie opierają się tak naprawdę na dwóch badaniach.

Pierwszym jest eksperyment przeprowadzony w 2009 roku przez Topo et al., w którym wzięło udział 43 zdrowych, nietrenujących mężczyzn, których podzielono na dwie grupy. Przedział wiekowy wynosił 27-37 lat. W pierwszej grupie były 23 osoby, które przez 12 dni każdego poranka otrzymywały DAA w dawce 3,12 grama. Pozostali mężczyźni otrzymywali placebo. Zbadano krew w obu grupach po sześciu i po dwunastu dniach oraz 3 dni po zakończeniu suplementacji. Jakie efekty uzyskano?

Na 23 osoby, u 20 odnotowano wyraźny wzrost testosteronu. Po sześciu dniach było to średnio 16%. Ciekawe wyniki pokazał dzień dwunasty, gdyż wtedy średnia testosteronu wzrosła z 4,5 do 6,5 ng/ml czyli około 42%. 3 dni po odstawieniu DAA testosteron nadal utrzymywał się na zwiększonym o 29% poziomie, w porównaniu z grupą placebo. Wyniki tego badania były bardzo obiecujące. Spowodowało to wprowadzenie DAA na rynek i skutecznie rozsławiło jego właściwości.

Dotychczas tylko dwa badania naukowe potwierdziły, że suplementacja DAA przynosi efekty w postaci zwiększonej produkcji testosteronu.

Drugie badanie, które również potwierdza pozytywne działanie kwasu D-asparaginowego na wzrost poziomu testosteronu, zostało przeprowadzone w 2000 roku przez profesora Nagata oraz jego współpracowników z Uniwersytetu Tokajskiego. Badali oni, jaką rolę odgrywa DAA w produkcji testosteronu. Wykazano, że substancja ta powoduje wzrost hormonu luteinizującego, który wiąże się z receptorami na powierzchni komórek Leydiga w jądrach, powodując tym samym wzrost syntezy cyklicznego AMP (CAMP) i odczepienie się łańcucha bocznego od cząsteczek cholesterolu. Reakcja ta jest kluczowa w wytwarzaniu testosteronu.

Niestety, jeżeli chodzi o udokumentowane badaniami działanie DAA na tym koniec. Istnieje natomiast wiele dowodów, które nie potwierdzają jego wpływu na wzrost poziomu testosteronu.

Czytaj też: ZMA - suplement witaminowy na podniesienie testosteronu

Badania zaprzeczające skuteczności kwasu D-asparaginowego (DAA)

W kolejnym badaniu wzięto pod lupę wpływ DAA na poziom testosteronu i estradiolu. W eksperymencie wzięło udział 20 aktywnych fizycznie mężczyzn, którzy ćwiczyli systematycznie przez ostatni rok. Średni wiek uczestników wynosił 22,8 lat, a ich BMI 24,65. Czas trwania badania to 28 dni. Uczestników podzielono na dwie grupy.

Sprawdź: Kalkulator BMI - wzór na prawidłowe BMI

Jednej z nich podawano DAA w ilości 3 g. Drugiej podawano placebo – 3 g gumy guar. Wszyscy wykonywali 4 razy w tygodniu trening, który został podzielony na górę i dół ciała - podczas sesji treningowej badani wykonywali 9 ćwiczeń na górne i 8 na dolną partie ciała. Przeprowadzono w sumie 3 serie po 10 powtórzeń na poziomie 70-80% CM, a pauza wynosiła 2 minuty odpoczynku pomiędzy seriami. Badania wykazały, że w obu grupach poziom testosteronu i estradiolu nie uległ zmianie.

Zwolennicy kwasu D-asparaginowego mogą mieć uzasadnione wątpliwości co do obiektywności tego badania ze względu na dawkę DAA podawaną podczas testu, która być może była zbyt niska. Warto jednak zaznaczyć, że zastosowana dawka była identyczna jak ta z poprzednich badań przeprowadzonych przez Topo et al., które spowodowały szum wokół suplementu.

W innym doświadczeniu wzięło udział 24 mężczyzn z minimalnie dwuletnim stażem treningowym. Uczestnicy zostali podzieleni na 3 grupy, które przyjmowały po 6 g mąki pszennej, 3 g DAA oraz 6 g DAA. Wszyscy wykonywali trening oporowy. Po 16 dniach zbadano poziom wolnego testosteronu. Wyniki wyraźnie pokazały, że kwas D-asparaginowy jest nie tylko bezużyteczny, co więcej - minimalnie zmniejsza poziom testosteronu.

W kolejnym eksperymencie sprawdzano wpływ DAA na zwiększenie masy mięśniowej i siły mięśni szkieletowych. W badaniu wzięło udział 20 mężczyzn o średniej wieku 22,8 lat. Wszyscy uprawiali wcześniej rekreacyjnie kulturystykę. Podzielono ich na dwie grupy. Jednej z nich podawano codziennie 3 g placebo, drugiej 3 g DAA. W trakcie trwania próby wykonywali oni trening oporowy. Wyniki były jednoznaczne – 28 dni suplementacji kwasem D-asparaginowym w dziennej dawce 3 g nie zwiększyło poziomu testosteronu, a także nie wpłynęło na zwiększenie masy i siły mięśniowej.

Czytaj też: Trening domatora: ćwiczenia na masę mięśniową w domu

Kiedy stosować kwas D-asparaginowy (DAA)? Dla kogo jest wskazany?

Na podstawie licznie przytoczonych badań można wysnuć wniosek, że DAA działa, jedynie w przypadku mężczyzn nieuprawiających sportu z zaniżonym poziomem testosteronu, (w granicach 4,5 ng/ml – 6,4 ng/ml) o czym świadczy badanie przeprowadzone w 2009 roku. Poziom testosteronu u aktywnych fizycznie mężczyzn zazwyczaj jest na znacznie wyższym poziomie (w granicach 8,0 ng/ml) niż u mężczyzn, którzy nie uprawiają żadnego sportu. W takim przypadku suplementacja DAA może okazać się zbyteczna.

Dawkowanie kwasu D-asparaginowego (DAA)

Dobowa dawka DAA wynosi od 1,5 g do 6 g. Porcję preparatu stosuje się rano po przebudzeniu bądź 1-2 godziny przed planowanym wysiłkiem fizycznym. Niekiedy producenci dodają także informację o zalecanym stosowaniu suplementu przed snem, aby zapobiec nocnemu katabolizmowi oraz nasilić uwalnianie testosteronu.

To ci się przyda

W jaki sposób naturalnie podnieść poziom testosteronu?

Badania wykazują, że w dzisiejszych czasach mężczyźni mają dużo niższy poziom testosteronu niż ich ojcowie i dziadkowie. Wraz z rozwojem naszej cywilizacji, pogorszeniem jakości jedzenia oraz zmianą trybu życia na siedzący, poziom testosteronu wśród mężczyzn zaczął gwałtownie spadać. Jego spadek z wiekiem jest zjawiskiem naturalnym. Jednak nienaturalnym jest, że mężczyzna w wieku 20 lat ma znacznie niższy poziom testosteronu niż kiedyś miał jego ojciec.

Co zrobić, kiedy masz problem z budowaniem masy mięśniowej, kształtowaniem sylwetki, słabym libido oraz nie masz motywacji do treningu? Bardzo często jest za to odpowiedzialny zbyt niski poziom testosteronu. Co zrobić, aby podnieść jego poziom?

1. Zmniejsz ilość tkanki tłuszczowej i zdrowo się odżywiaj

Pierwszą rzeczą jest obniżenie poziomu tkanki tłuszczowej w organizmie, ponieważ im niższy jej poziom, tym poziom testosteronu jest wyższy. Pamiętaj jednak, aby nie stosować w tym celu restrykcyjnych diet, ponieważ nie wpływają one pozytywnie na ilość męskich hormonów. Zastosuj zdrową, dobrze zbilansowaną dietę, jedz regularnie, wprowadź warzywa, owoce, stopniowo ograniczając liczbę kalorii. Unikaj przetworzonego jedzenia, zapomnij o hamburgerach, frytkach i gotowych daniach z supermarketu.

2. Trenuj regularnie i sięgaj po suplementy o udowodnionej skuteczności

Kolejnym czynnikiem podnoszącym poziom testosteronu jest intensywny trening oraz regularna aktywność fizyczna. Jeżeli chcesz, możesz też sięgnąć po witaminy, których działanie zostało przetestowane i rzeczywiście daje dobre rezultaty. Mowa tutaj o cynku oraz witaminie D3.

3. Unikaj stresu

I na koniec najważniejszy czynnik, czyli unikanie stresu. To może okazać się bardzo trudne do zrealizowania w dzisiejszych czasach, jednak postaraj się chociaż znaleźć zajęcie, które sprawa Ci przyjemność a jednocześnie jest odskocznią od szarej rzeczywistości. Wiedz, że wcale nie musisz przyjmować codziennie garści suplementów o nieznanym składzie i działaniu, aby cieszyć się wigorem i witalnością. Wszystko leży w Twoich rękach!

O autorze
Agata Dąbrowska, trener personalny, instruktor fitness, dietetyk

Autorką artykułu jest Agata Dąbrowska - certyfikowana trenerka personalna klasy międzynarodowej, instruktorka fitness, dietetyczka oraz absolwentka Chemii na Uniwersytecie Warszawskim. Ze sportem związana od 4 lat.

Wielka pasjonatka fitnessu oraz zdrowego odżywiania. Prawdziwy wulkan energii, który potrafi zmotywować niemalże każdego do walki o lepsze zdrowie i piękną sylwetkę. Prywatnie uwielbia gotować. W jej kuchni każde danie jest w stanie zrobić w wersji fit. Jej motto brzmi: „Aby osiągnąć sukces pierwsze, co musisz zrobić, to zakochać się w ciężkiej pracy”.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 10/2019 "Zdrowia" kreatywne podejście do seksu, podstępna borelioza, nowe terapie nowotworów, komu grozi cyberchondria, leki szkodzące urodzie, probiotyki w kiszonkach. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 10/2019
KOMENTARZE
qamil
|

Chyba wkradł się błąd (pierwsze badania 2009 a drugie 2000)
Co do działania to po dwóch tygodniach suplementacji dawką na poziomie ok.1,5g. Dziennie uzyskałem znaczny wzrost wytrzymałości, lepsza regeneracja, koncentracja. Oczywiście aż chciało się ćwiczyć. Wiek 35 lat. Zero skutków poza ciągłą ochotą na sex "żona zachwycona tym suplementem" :)